czwartek, 12 marca 2015

Podaruj kawałek nieba swojemu Maleństwu

Od dzisiaj zaczynamy nową serię postów, które będziemy dodawały w czwartki oprócz przepisów kulinarnych. Serię nazwałyśmy "Pomysł na weekend" i zamierzamy opisywać Wam nasze osobiste projekty kreatywne i sposoby w jaki spędzamy nasz czas wolny nie tylko same ale i ze znajomymi :)
Mamy nadzieję pokazać Wam sposoby na dobrą zabawę!
Dzisiaj zaczynamy od pomysłu dla pracusiów. Projekt, jakiego podjęliśmy się, żeby przybliżyć niebo małej Zosi nie należy do łatwych, ale efekt jest zachwycający!

Od czego zacząć? To proste! Na początek potrzebujesz:
odrobiny dobrych chęci;
szczypty fantazji;
wiary we własne możliwości;
pracowitych rączek;
2-3 wolnych popołudni;
kogoś chętnego do pomocy.
Musisz pamiętać, że bez spełnienia powyższych warunków nie możesz przejść do dalszej części. Kiedy uznasz, że spełniasz powyższe warunki, możesz przystąpić do działania.

Nasze "niebo" jest wielkości 4,4/80/130cm i dla takich wymiarów podam listę potrzebnych materiałów. Wasze może być dowolnej wielkości.

Potrzebne będą:
sklejka drewniana 0,8/80/130cm;
płyta wiórowa z okleiną 1,8/80/130cm;
kantówki drewniane: 2 sztuki 1,8/3/127cm, 2 sztuki 1,8/3/77cm, 2 sztuki 1,8/3/65cm, 2 sztuki 1,8/3/25cm i jedna 1,8/3/140cm;
białe lampki choinkowe LED 100 sztuk z programatorem;
garść gwoździków o długości 2cm;
garść wkrętów do drewna o długości 4cm;
podkład do drewna pod farby akrylowe;
farby akrylowe wodne;
lakier do drewna bezbarwny;
pędzle;
okleina;
2 wsporniki 40/45cm;
2 rurki stalowe o średnicy 2,5cm i długości 140cm;
6 wkrętów z kołkami rozporowymi o długości gwintu 7cm
2 śruby o długości 5cm i 2 pasujące do nich nakrętki
4 opaski zaciskowe.

Pierwszy krok, to impregnacja sklejki. Myślę, że jedna warstwa powinna w zupełności wystarczyć. Kiedy wyschnie, możemy przystąpić do najważniejszej części, a mianowicie malowania. Dla ułatwienia warto wyszukać w internecie przykładowe grafiki, którymi można się posiłkować. Jeśli nie czujecie się "mocni" w malowaniu, można wykorzystać plakat, bądź wielkoformatowy wydruk. Należy jednak pamiętać o tym, że w przypadku wydruku potrzebna będzie grafika o dużej rozdzielczości, natomiast plakaty są określonych rozmiarów, więc musieli byście to uwzględnić w Waszej konstrukcji. Ja jednak namawiam do choćby podjęcia próby malowania. W moim przypadku to były tylko zabawa. Zamierzaliśmy wykorzystać plakat, jednak okazało się, że efekt moich "wygłupów" nie jest najgorszy :) i tak powstała "supernowa". 
Następnie na wyschniętą farbę nakładamy 2-3 cienkie warstwy lakieru. Należy pamiętać o tym, że aby nałożyć kolejną warstwę, poprzednia musi dobrze wyschną. W przypadku wykorzystania plakatu, bądź wydruku, także warto zabezpieczyć go lakierem. 


Kolejny krok, to "tworzenie dystansu". Do tylnej strony pomalowanej i gotowej już płyty przybijamy kantównki, w sposób przedstawiony na poniższym rysunku. Ma to posłużyć, do stworzenia przestrzeni, w której zostaną umieszczone lampki. Kantówki o wymiarach 1,8/3/25cm należy przybić w miejscach, w których mocowane będą wsporniki.


Następnie wiercimy otwory, w których umieścimy światełka. Warto przeprowadzić próbę na innym kawałku drewna bądź sklejki, by otwory nie okazały się zbyt duże. Najlepiej wiercić od strony grafiki, ponieważ w miejscu, w którym wiertło "wychodzi" z płyty, często powstają zadziory. By maksymalnie ograniczyć ten niepożądany efekt, należy pamiętać o niskich obrotach. Warto również poświęcić chwilę na zamalowanie wnętrza otworów. Wówczas będziemy mieli pewność, że nie będzie widoczne surowe drewno.
Należy pamiętać również o tym, że 100 lampek nie koniecznie oznacza 100 gwiazd. Część z nich pozostanie niewidocznych wewnątrz konstrukcji, ponieważ część przestrzeni pozostanie niedostępna do wiercenia (miejsca pod kantówkami). Przewody należy poprowadzić pomiędzy kantówkami w taki sposób, by nie zostały uszkodzone podczas przykręcania drugiej płyty, lub nie zostały zmiażdżone między elementami. Ważne jest także, by nawiercić rowek, przez który wyprowadzimy na zewnątrz przewód z wtyczką. Dla fajnego efektu możemy część lampek pomalować na dowolny kolor.


Kolejny krok, to przykręcenie drugiej płyty. W naszej konstrukcji, druga płyta, jest płytą wiórową, ze względu na to, że ma ona również pełnić funkcję półki. Myślę, że w przypadku konstrukcji, która ma posłużyć tylko i wyłącznie do ozdoby i cieszenia oka, można śmiało wykorzystać kolejną sklejkę. Sprawi to, że "niebo" będzie dużo lżejsze. Warto jednak pamiętać, że jeśli rozmiary Waszej konstrukcji będą znacznie większe, może ona ulec wypaczeniu. Należy wtedy rozważyć użycie grubszego materiału, lub/i przybicia większej ilości kantówek między płyty. 
Następnie maskujemy brzegi okleiną. Najlepiej uciąć trochę szerszy pasek i po przyklejeniu przyciąć go nożem do tapet.


Możemy przystąpić do montażu. Nasza konstrukcja jest zamocowana przy użyciu 2 wsporników oraz 2 metalowych rurek. 
Zaczynamy od montażu wsporników do "nieba" i pojawia się kolejny dylemat. Co zrobić z wspornikami, które zasłaniają część grafiki? Ja po prostu pomalowałam je w taki sposób, by tworzyły część całości. W przypadku wydruku bądź plakatu, będziecie potrzebowali innego rozwiązania. To również przemawia za tym, by jednak samemu coś namalować.

Następny krok, to już montaż konstrukcji do ściany i wsparcie na rurkach. Ważne, aby konstrukcja była bezpieczna i nie zagrażała naszemu maleństwu.
Nasze rurki wsparte są na dnie łóżeczka w jego narożnikach, a od góry nasadzone na śruby przechodzące przez wszystkie warstwy na wylot i zabezpieczone od dołu nakrętką. Należy tak dobrać rozmiar śruby i nakrętki, aby swobodnie weszły w otwór w rurce. Rurki dodatkowo przymocowaliśmy do szczebelków łóżeczka za pomocą opasek zaciskowych.

Taki jest już efekt końcowy


A tak to wygląda z perspektywy naszego Maluszka


Mam nadzieję, że Wam się podoba i podejmiecie wyzwanie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Buttons