środa, 20 marca 2019

Hematyt – krwisty kamień o bogatych właściwościach



Hematyt skała


USA, Kanada, Szwecja, Japonia, czy Ukraina – to tylko nieliczne z miejsc, w których występuje hematyt. Ten krwisto-czerwony kamień ma wiele zastosowań oraz zalet, które wyróżnia go na tle innych minerałów. Poznaj najważniejsze z nich i doceń działanie Kamienia Wojowników.


Hematyt budowa skały



Ochronne działanie hematytu


Już w Starożytnym Babilonie, hematyt nazywany był Kamieniem Wojowników. Spowodowane to było głównie jego barwą, przywodzącą na myśl kolor krwi. Stał się on obowiązkowym amuletem ochronnym, który miał chronić żołnierzy podczas wojennych sporów.

Średniowiecze wykorzystywało go do tamowania ran i przyśpieszenie procesu ich gojenia. Być może nie bez powodu nazywa się go także kamieniem szczęścia. Wierzy się bowiem, że pomaga on przetrwać trudne sytuacje życiowe i wyjść z nich na prostą.

Hematyt szczególnie dobrze wpływa na walkę z chorobami układu krwionośnego i anemią. Pomaga wytwarzać świeże czerwone krwinki, tym samym przyczyniając się do poprawy stanu zdrowia osoby go noszącej. Świetnie sprawdza się przy regulacji nadciśnienia, zapobiega skurczom mięśni i pomaga w dolegliwościach kręgosłupa. W dzisiejszych czasach jest to niezwykle pożądane działanie, które pomaga zmierzyć się na przykład z siedzącym trybem życia.

Hematyt – działanie lecznicze nie tylko dla ciała

Taki kamień jak hematyt, uwielbiany jest przez pasjonatów minerałów także ze względu na kojący wpływ na duszę. Wierzy się, że pomaga on nieśmiałym i zwiększa poczucie własnej wartości. Sprawia, że nałogi przestają być tak drażniącym problemem, a wola życia z własnym pragnieniem bierze górę nad wszelkimi bolączkami.

Hematyt nazywany jest kamieniem opiekuńczym, który pozbywa się nieprzychylnej energii i przywraca poczucie kontroli nad własnym życiem. Dzięki niemu na nowo zawita spokój i harmonia. Trzymanie go w dłoniach podczas silnego zdenerwowania sprawia, że złe emocje idą w niepamięć, a ciało znów staje się błogo odprężone. Nie ma więc lepszego i bardziej naturalnego lekarstwa na nadmierny stres, niż właśnie codzienny kontakt z leczniczym minerałem w postaci hematytu.

Jaki znak zodiaku powinien go wykorzystywać?

Od wieków wiadomo, że każdy z minerałów szlachetnych, czy półszlachetnych, ma swój znak zodiaku, któremu patronuje. Podobnie jest i w przypadku hematytu. Kamień ten szczególnie upodobał sobie dwa znaki – silne i niezależne.

Sprawia on, że mogą one być odważniejsze i bardziej pewne siebie. Mowa tutaj o Skorpionie i Byku. Pierwszy z nich przekazuje opanowanie i spokój, a dodatkowo uczy, jak szybko i skutecznie zregenerować swoje siły. Pomaga pokonywać także wszelkie trudności, wykorzystując do tego wcześniejsze doświadczenia. Byk z kolei może liczyć na pomoc w zachowaniu stałości i odwagi; hematyt doda mu także potrzebnej energii do podejmowania nowych wyzwań.

Jak dbać o hematyt?

Hematyt, niezależnie czy są to koraliki, czy inne ozdoby, nie potrzebuje szczególnie intensywnych zabiegów pielęgnacyjnych. Wystarczy stosować kilka sprawdzonych wskazówek, które zapewnią mu piękny wygląd i skuteczne działanie.
Przede wszystkim nie powinien być on pozostawiany na deszczu lub w innym wilgotnym miejscu.
Aby zachować go w idealnym stanie, należy:
- ograniczyć czyszczenie powierzchni specjalnymi płynami do pielęgnacji biżuterii,
- dodać do miseczki z ciepłą wodę trochę mydła i zamoczyć w niej ścierkę,
- przetrzeć hematyt najdelikatniej jak się da,
- przetrzeć kamień suchą ściereczką, w celu jego zabezpieczenia;

Hematyt jest niezwykle cenionym kamieniem, który może pełnić także rolę oczyszczacza dla innych minerałów. Drobne kamyki hematytu mogą posłużyć jako idealne narzędzie pielęgnujące. Hematyty wyciągają z innych kamieni nagromadzoną, złą energię. Trzeba jednak zawsze pamiętać, by w odpowiednim momencie pozbyć się złej siły z naszych kamyków.


hematyt koraliki

Biżuteria z hematytem – jak ją zrobić?

Jeśli zastanawiasz się, jak własnoręcznie wykonać biżuterię z koralików z hematytu, nie ma nic prostszego. Puść wodze swojej wyobraźni i zaprojektuj bransoletkę lub wisiorek, który zawsze będzie z Tobą. W celu stworzenia przepięknej bransoletki możesz zdecydować się na koraliki z hematytu w różnych kształtach. Mogą to być kulki z hematytu gładkie lub fasetowane, przekładki w kształcie sześciokątów lub podłużne patyczki.
Materiał ten wykorzystywany jest też do biżuterii w inny sposób. Kaboszony z hematytu znajdują zastosowanie w biżuterii sutasz, są wklejane do opraw lub oprawiane w srebro. Ciekawą techniką oprawiania jest wirewrapping - kaboszony z hematytu oplata się misternie drucikiem miedzianym lub srebrnym tworząc filigranowe ozdobne obramowanie.
Wybór zależy tylko od Ciebie — możesz łączyć ze sobą kolory, bawić się formą i stawiać na ciekawe wykończenie biżuterii. Bransoletki, kolczyki i wisiorki z hematytu są niezwykle estetyczne i doceniane przez miłośników minerałów na całym świecie. Podążaj za trendami i samodzielnie przygotuj ozdoby, które będą Ci towarzyszyły zarówno za dnia, jak i przy wyjątkowych okazjach.


koraliki z hematytu


Hematyt to niezwykle wdzięczny i wartościowy kruszec. Pełni on wiele funkcji – zapewnia bezpieczeństwo, chroni przed złymi mocami, a nawet może oczyścić inne kamienie ze złej energii. Warto inwestować w prawdziwe hematyty i cieszyć się ich niepowtarzalnym urokiem i siłą.

sobota, 23 lutego 2019

Jak dobrać zapięcia do bransoletek?





Zapięcia do bransoletek. Temat, który wydaje się oczywisty, dopóki nie musimy jakiegoś wybrać. Przytłoczyć może wybór w rodzajach kształtach, kolorach czy rozmiarach.

Zapięcia do bransoletek — dopasowanie koloru

Proste, kolor dobieramy tak, by pasował do naszej bransoletki lub łańcuszka. Ważne jest, żeby były w możliwie jak najbardziej zbliżonym (najlepiej identycznym) odcieniu, w innym przypadku zapięcie będzie bardziej widoczne.

Dopasowanie rozmiaru

To też jest całkiem nietrudne, do drobnych i delikatnych łańcuszków czy bransoletek użyjemy małych i subtelnych zapięć, do masywnej biżuterii potrzebować będziemy większych, mocniejszych zapięć.

Rodzaj zapięcia do bransoletki- jak dopasować do projektu

Wyróżniamy kilka rodzajów zapięć:

Klasyczne karabińczyki do biżuterii

To najbardziej popularny rodzaj zapięć występuje w wielu różnych rozmiarach oraz kolorach. Im jest większy, tym wygodniejszy, ale trzeba pamiętać o zachowaniu proporcji w stosunku do wielkości bransoletki czy naszyjnika. Te najmniejsze 10 mm są idealne, żeby zrobić z nich charmsy dopinane do bransoletek. Karabińczyki powstały z inspiracji zapięć wspinaczkowych i na stałe wpisały się w produkcję biżuterii zarówno ze względu na łatwość wykonania i użytkowania, a także estetyczny wygląd.

Fasolki

Według mnie najprostsze i najwygodniejsze w użyciu zapięcia na świecie. Jednak ich minusem jest to, że pasują jedynie do łańcuszków kulkowych. Dopasowując je, należy zwrócić uwagę nie tylko na kolor, ale również na rozmiar pasującego łańcuszka.

Zapięcia magnetyczne

Rozpoczęły swoją karierę stosunkowo niedawno, ale dzięki funkcjonalności nie schodzą z topu sprzedaży. Oferują użytkownikowi wygodę a dzięki rozwiązaniom z blokadą również bezpieczeństwo. Dzięki zróżnicowanym kształtom stanowią dodatkowe wzbogacenie biżuterii. Proste rurki stosuje się zazwyczaj do bransoletek z grubego rzemienia lub sznurka, okrągłe do naszyjników i bransoletek z koralików kulek. Zapięcia magnetyczne mogą być do wklejania i do montażu na kółeczku lub lince.

Zapięcia toggle

Nazwa pochodzi z języka angielskiego i oznacza „przetyczkę” coś przekładanego jedno przez drugie. Moje nieporadne sposoby wytłumaczenia tego słowa obrazują, dlaczego używamy angielskiej nazwy. „Przetyczka” brzmi dziwnie. Nie wiem dlaczego, ale te zapięcia na początku wydawały mi się dość trudne- nic bardziej mylnego! W dodatku to chyba najbardziej zróżnicowane pod względem formy zapięcia. Mogą być bardzo proste, delikatne, mocne, albo bogato zdobione. Dzięki temu zapięcie może stać się dodatkowym atutem twojej biżuterii zamiast być elementem, który starasz się ukryć.

Federingi


Zapięcia federingi po ang. spring ring znane są nam przede wszystkim z drobnych jubilerskich wyrobów srebrnych i złotych. Bardzo podobne do klasycznych karabinków pod niemal każdym względem. Myślę, że są nieco trudniejsze w użytkowaniu, lecz z w zamian za to jest niemal niemożliwe, żeby odpięły się same.

czwartek, 24 stycznia 2019

Lampworking... W sensie, że robienie lamp?



Lampwork, czy to robienie lamp?

To była moja pierwsza myśl kiedy o tym usłyszałam. Co prawda było to kilka lat temu (co mnie nieco usprawiedliwia), ale nadal wywołuje uśmiech na twarzy. 
Lampwork czy też lampworking to technika wykonywania szklanych koralików. Każdy koralik powstaje osobno, dzięki czemu są niesamowicie wyjątkowe! Technika ta zapewnia dużą swobodę w tworzeniu, można bowiem dowolnie mieszać różne kolory szkła i nadawać im każdy kształt (pod warunkiem, że potrafimy to zrobić :-)
Technika bardzo różni się od dmuchanego szkła, tu nakładamy na sienie lub mieszamy stopione na palnikiem lampy szkło.

Od kiedy znamy lampwork?

Trudno określić, kiedy historycznie Lampwork wykształcił się jako technika, było to za pewne dziełem przypadku.
Dzięki wykopaliskom archeologicznym i badaniom wczesnych wyrobów szklanych wiadomo, że  początkowo do wytwarzania szkła stosowano małe otwarte ogniska. Z czasem wprowadzono piece zbudowane podobnie jak ule. Te prymitywne piece były używane w starożytnych cywilizacjach od Japonii po Afrykę Północną.  Prawdopodobnie zdominowały produkcję szkła przed narodzinami Chrystusa.
Rzymianie wzięli ten prymitywny piecyk w kształcie ula i dopracowali go, dodając otwory wentylacyjne i boczny dostęp, tworząc to, co ostatecznie stało się pierwszym piecem szklarskim. Oprócz tego opracowali i udoskonalili narzędzia do obróbki szkła do kształtowania wytwarzanego szkła. Produkcja szkła stała się wyrafinowaną i odnoszącą sukcesy gałęzią przemysłu, z 600 latami poświęcanymi na doskonalenie swoich technik, dopóki nie byli biegli w kształtowaniu szkła, kolorowaniu szkła, recyklingu szkła, a nawet usuwaniu koloru ze szkła, aż było prawie idealnie transparentne.

Jak lampwork wygląda dziś?

Proces lampoworkingu jest dziś prawie niezmieniony od stuleci, a płomień wciąż jest jedyną metodą stosowaną do stopienia szklanych prętów. Główna różnica polega dziś na zmianach w dostarczaniu tego płomienia. Dzięki nowoczesnym firmom produkującym stopki, wykorzystującym pojedyncze lub podwójne palniki montowane na stanowiskach pracy, praca jest łatwiejsza. Większość artystów lampwork używa palnika do robienia koralików, który spala propan lub gaz ziemny. Stwarza to czystszy i cichszy płomień. To właśnie ta zmiana spowodowała, że ​​lampwork jest czasem określany jako flamework, a z kolei lampworking jako flimesing szkła. Niektóre palniki można również uruchomić z przenośnych butli z gazem. Takie rozwiązania są one zwykle stosowane przez hobbystów lub do celów demonstracyjnych.

Chciałabym kiedyś spróbować tej techniki, mam wrażenie, że nie jest ona tak łatwa jak wygląda. Jednocześnie kusi łączenie gorących nitek szkła przepiękne koraliki


poniedziałek, 19 marca 2018

Koraliki i półfabrykaty do biżuterii- nowości w pierwszym kwartale 2018

Koraliki i półfabrykaty jakie pojawiły się na naszych półkach w pierwszym kwartale nowego roku zachwycają nie tylko ilością ale także różnorodnością.


Co nowego w koralikach?


Przede wszystkim koraliki do robienia bransoletek. Odkąd na naszych półkach zawitały koraliki MILKY wiedzieliśmy, że to czego potrzebujecie to szklane kuleczki, dzięki którym powstaną piękne kompozycje bransoletek. Na sklepie pojawiły się więc następujące kolekcje:


Koraliki Perfect

Chcieliśmy zapewnić Wam odpowiednią jakość szkła, niełatwe okazało się znalezienie fabryki, która oprócz jakości gwarantowała też pracę zgodną z przepisami BHP oraz miała na uwadze ochronę środowiska. Po długich poszukiwaniach odnaleźliśmy koraliki perfekcyjne, których zaletą jest jakość, za którą idzie trwałość produktu. Kuleczki są równo wypolerowane, proste, piękne i wprost rewelacyjnej jakości. Szkło barwione jest za pomocą domieszek różnych substancji. Do uzyskania szkła w kolorze czerwonym używane jest złoto, róże otrzymuje się z dodatkiem chlorku złota i selenu, niebieski po dodaniu kobaltu- to sprawia, że koraliki mają różne ceny.



Koraliki Pastels

Seria koralików Pastels, delikatnych, półprzezroczystych, pastelowych kuleczek szybko stała się waszym kolejnym ulubieńcem. Koraliki idealne na bransoletki. Przypominają kwarc, zachwycają kolorami i znikają jak ciepłe bułeczki ;)



Koraliki Kryształki

Te szlifowane kuleczki roziskrzą Wasze bransoletki. Wśród matów i pasteli błyszczą się niczym gwiazdy wszystkimi ściankami.



Koraliki Rainbow

Pojawią się lada chwila. Przepiękne, proste, transparentne koraliki o delikatnych kolorach pokryte obłędnym szkliwem! Kuleczki są proste, równiutkie i wprost nieziemsko błyszczące. 




Howlit turkusowy

Co prawda jego niewielkie ilości gościły już na naszych półkach, ale należało mu się solidne uzupełnienie. Nowe kuleczki, dyski i oponki pozwolą na stworzenie przeróżnych bransoletek a ich różne średnice na dopasowanie ich do swoich potrzeb.



Koraliki z literkami

Ostatnio bardzo popularne, nadające się do spersonalizowanej biżuterii i akcesoriów. Koraliki z literkami nadają się nie tylko do tworzenia biżuterii ale także do edukacyjnych zabaw z dziećmi.



Koraliki Milky

Rozmiary 8mm i 10mm uzupełniliśmy o brakujące kolory, do wszystkich rozmiarów doszły też nowe kolory przywodzące na myśl lody i lodowe shake'i.



Agaty Matowe

Po krótkiej nieobecności powracają na półki i znów cieszą oczy naturalnym pięknem. Kulki z matowego agatu w kilku rozmiarach i obłędnych kolorach powróciły w pełnej krasie. Kolory, które poznaliście wcześniej są teraz dostępne we wszystkich rozmiarach.



Koraliki Millefiori

To zaledwie jedna pozycja na naszej półce i maly wyjątek od 'bransoletkowej' reguły, ale nie sposób o nich nie wspomnieć, bo każdy koralik mieści w sobie 'milion kwiatów'. Nawet pojedynczy koralik zrobi wrażenie, bo każdy z nich po brzegi wypełniony jest szklanymi kwiatkami.


Kryształ górski

Mój faworyt, nie sposób oderwać od nich oczu. Piękne kryształki o surowych kształtach. Do wyboru w kilku kolorach i z różnym rodzajem połysku.



Co oprócz koralików? 

Łańcuszki

Klasyczne, pozycje we wszystkich kolorach trafiły na nasze półki. Wzbogaciliśmy ofertę o dodatkowe rozmiary oczek zarówno tych najmniejszych jak i największych. Udało nam się również wynegocjować, aby łańcuszki miały dodatkową powłokę, która chroni przed ścieraniem się koloru.



Gumki XXL

Skoro wyposażyliśmy się w koraliki do bransoletek musiało też znaleźć się coś na co można je nawlekać. W naszej ofercie znajdziecie gumkę silikonową w kilku rozmiarach i pełnej gamie kolorystycznej. W styczniu do oferty dołączyła gumka XXL, która dzięki hurtowej ilości jest w bardzo kuszącej cenie.



Sznurki

Nylonowe sznurki o średnicy 0,8mm cieszą się Waszym zainteresowaniem, do oferty dołączyły sznurki metaliczne.



Zawieszki

Wiecie, że jednym z naszych 'koników' są zawieszki, nie da się ukryć, kiedy na sklepie są ich setki. Na półki dostawiliśmy kolejne kilkadziesiąt pudełek. W srebrnych zawieszkach pojawiło się kilka dużych, bardzo ładnych pozycji na wisiorki. Dołączyły też wzory, o które pytaliście- liście, samoloty, kieliszki i inne. Nasze serca kradną plastry miodu i wielorybie ogony <3


Do tego ceramika w nowych kształtach i w nowe wzory, kaboszony z agatu, nowy rodzaj rzemienia, rzemienie syntetyczne holo, linka jubilerska w wielu kolorach, przeróżne zapięcia do biżuterii i kółka do breloczków, jak zwykle doszły też kolejne bazy pod kaboszony.





piątek, 29 kwietnia 2016

Chwosty w biżuterii i modzie

Chwost

Chwost- słowo pochodzące z gwary łowieckiej i oznaczające kitę, znany również pod innymi nazwami jak: ogon, pędzla, pędzel, pompon, chwast.
Jako dodatek do garderoby występuje od bardzo dawna. Był przyszywany do mundurów, czapek, beretów, wykańczano nim szable i baldachimy.
Od kilku sezonów obserwujemy coraz śmielszy powrót chwostów do łask. Pojawiły się jako dodatki do breloków, butów i torebek. W tej chwili nie ma już działu biżuterii, w którym nie znajdziemy chwostów nylonowych, bawełnianych, czy skórzanych.

Chwosty zagościły w naszych domach. Sprawdzają się jako ocieplające atmosferę dodatki do poduszek, kocy, zasłon i innych przedmiotów codziennego użytku:

PicMonkey%2BCollage.jpg

Ciągle pojawiają się zarówno na wybiegach wielkich domów mody, jak i na ulicach miast jako dodatki do torebek:

PicMonkey%2BCollagenn%2B.jpg

I do butów:

PicMonkey%2BCollagef.jpg

Zwykłe skórzane rzymianki zamienione w piękne, niepowtarzalne wakacyjne cacko czy eleganckie szpilki- każde z nich przyciągają wzrok i cieszą.

I tu przechodzimy do biżuterii, czyli tego, co nas najbardziej interesuje. Podzieliłam zdjęcia na różne kategorie. Wybór projektów, jakie prezentują projektancijest ogromny i chciałam jak najszerzej pokazać wachlarz możliwości, jaki dają z pozoru proste chwosty do biżuterii. Sama nie mogę się zdecydować czy bardziej podobają mi się kolczyki, bransoletki, czy naszyjniki z chwostami.

Zacznę od kolczyków:

PicMonkey%2BCollagell.jpg

Chwosty użyte pojedynczo, podwieszone na kółkach montażowych, oprawione w końcówki do wklejania rzemieni lub zawieszone bezpośrednio na biglu, albo zamontowane w gronach, na blaszkach lub kołach z mocno etnicznym wydźwiękiem:

PicMonkey%2BCollagekkk.jpg

Podobnie sprawa ma się z naszyjnikami. Chwosty jubilerskie i tu sprawdzają się w pojedynkę:

PicMonkey%2BCollage666.jpg

PicMonkey%2BCollagehhh.jpg

lub w towarzystwie innych chwostów:

PicMonkey%2BCollageff.jpg

Na koniec zostawiłam bransoletki, bo to najpopularniejszy, najchętniej robiony, noszony i kupowany element biżuterii ostatnich kilku sezonów. Lato za pasem więc odkryte nadgarstki i ramiona aż się proszą o jakiś modny dodatek wakacyjny. Chwosty do bransoletek będa grały pierwsze skyzpce.

PicMonkey%2BCollagezz.jpg

lub elegancki:

PicMonkey%2BCollagekkko.jpg


Od dawna podobają mi się chwosty do biżuterii jako element, który nie "wieje nudą", biżuteria z tymi dodatkami jest bardzo atrakcyjna wizualnie i można ją dopasować do każdego stylu: od krzykliwego, "papuzio"-kolorowego wakacyjnego luzu, przez "casualowy", codzienny look do wieczornej elegancji.

Chwosty można oczywiście kupić w naszym sklepie, ale można też wykonać je samemu z muliny, sznureczków nylonowych, czy jak poniżej z drobnych szklanych koralików:

PicMonkey%2BCollagehhh4.jpg

Wszystkie zdjęcia pochodzą z mojego zbioru na Pinterest i można obejrzeć je ze źródłami tu.

Dla tych wszystkich, którzy chcą się pochwalić swoimi projektami na naszym Facebook'owym fanpage'u, a jednocześnie otrzymać jedną z nagród ogłaszamy konkurs.


wtorek, 1 marca 2016

Kolory na wiosnę - co oprócz Serenity Blue i Rose Quarz

  Jak co roku oprócz podstawowego koloru roku ( w tym roku dwóch) Pantone w porozumieniu z czołowymi projektantami tekstyliów i galanterii dokonało wyboru kolorów mających zdominować świat mody, dodatków i wyposażenia wnętrz.
Cała paleta z założenia ma nieść wyciszenie, ukojenie dla ciała i ducha zmęczonych zurbanizowanym otoczeniem. Delikatne, odstresowujące, pastelowe barwy przenika kilka mocnych naturalnych akcentów. Paleta choć na pierwszy rzut oka jest "damska" z założenia ma być unisex i faktycznie wykluczając pewne zestawienia może taka być.
   O Różowym Kwarcu i Serenity Blue pisałam już jakiś czas temu, opowiem zatem o kolejnych mniej znanych kolorach z tej listy.

Moim faworytem jest Peach Echo czyli brzoskwiniowe echo, znane w naszym sklepie jako różowy grejpfrut. Zawsze mam wątpliwości czy bliżej mu do różu czy do pomarańczu, lubię go za pastelowość i drapieżność w jednym i za to że pasuje do każdego typu skóry.

Snorkel Blue - nazwa pochodzi od koloru rurki do nurkowania i jest niczym innym jak powszechnie znanym kobaltem. Zarówno nazwa jak i kolor mają sugerować relaksujący urlop z dala od wielkomiejskiego zgiełku.

Sugerowane połączanie? Z kolorem, który w przeróżnych odcieniach i formach powraca każdej wiosny czyli z żółtym - w tym roku w wersji Buttercup czyli w kolorze naszego polnego Jaskra.





Limpet shell, choc nazwa mało adekwatna do odpowiednika w naturze, budzi moje najlepsze skojarzenia i wypełnia zadanie ukojenia w 100 procentach. Jest czysty, świeży, klarowny jak głęboki oddech dla oka.

Żaden sezon czy to wiosna-lato czy jesień-zima nie może funkcjonować bez kolorów bazowych. Kolorów które uzupełnią feerię barw, lub staną się dla nich tłem.W tym roku mamy takie dwa kolory, aby zadowolić fanów zarówno ciepłych jak i zimnych barw. Dla tych drugich powstała Lilac Grey czyli lekko fioletowy szary lub jak kto woli zszarzały fiolet. Dla tych pierwszych mamy Iced coffe, nawet dla mnie-osoby stroniącej od brązów kolor jak najbardziej do wzięcia.


Ostatnie dwa kolory mają ożywić tę spokojną wręcz mdłą i nudną kolekcję barw. Energetyzująca czerwona Fiesta i papuzio-tropikalna zieleń Green Flash doskonale nadają się do takiego zadania.


Z tych 10 kolorów zaproponowanych przez Pantone można wyczarować naprawdę świetne połączenia, od klasycznych, spokojnych do energetycznych, zdecydowanych, emanujących radością.


I o ile dwa główne kolory roku budziły moje wątpliwości: Czy to dla mnie? Różowy zbyt rozkoszny, w niebieskim mam trupią cerę a w połączeniu wyjdzie "dzidzia piernik"; to już cała paleta daje możliwości wybrania "swojej wersji", każdy znajdzie kombinację odpowiednią do karnacji, wieku, wagi,stylu.




Buttons