wtorek, 29 grudnia 2015

Kolory Roku 2016 od Pantone


W zeszłym roku pisaliśmy już o kolorach Pantone (Kolor roku 2015) a także o zaprezentowanych kolekcjach ubrań na NYFW w całych “pantonowych” paletach barw (Część I i Część II). Jak można było obserwować zarówno w kolorowych czasopismach, telewizji, na tzw. “ściankach”, od kolekcji znanych projektantów, aż do sieciówek- Pantone zaraża kolorem. Kolor podchwytują producenci odzieży, mebli, tkanin dekoracyjnych, butów, torebek i innych akcesoriów. To także spore ułatwienie dla twórców biżuterii.Uzgodniona paleta kolorów pozwala nam ograniczyć ilość modnych kombinacji na kolejny sezon, co jest szczególnie pomocne zwłaszcza kiedy zaczynamy naszą przygodę z rękodziełem i nie wiemy od jakich zestawów kolorystycznych zacząć.

Nie stwarza jednak przymusu tworzenia jej w tych kolorach, daje możliwość ciekawych realizacji, które będą wyglądały idealnie na tle kolorów przewodnich, mogą ta kolory dopełniać lub totalnie z nimi kontrastować.

Motto jakie towarzyszy tegorocznej kolekcji:

“Kolory przenoszą nas w szczęśliwsze, bardziej słoneczne miejsce w którym poczujemy się na tyle swobodnie by pokazać swoje prawdziwe wnętrze”

Faktycznie duet kolorów, który wskazał Pantone jest lekki, transparentny, zwiewny, jak ciepły letni poranek.
Przedstawiamy zatem :Rose Quartz (ang. kwarc różowy) i Serenity (ang. pogoda ducha) jako wiodące kolory Pantone na rok 2016.
Firma pierwszy raz zdecydowała się wybrać dwa odcienie, zamiast jednego koloru, jest to szczególnie pomocne dla tych, którzy szukają kombinacji kolorów lub mają problem z łączeniem barw  jednocześnie pozostawiając wybór tym, którzy chcą ograniczyć się do zestawu tylko chłodnych lub tylko ciepłych barw.

Większość zasugerowanych dopasowań kolorów można znaleźć na ich stronie lub na poniższej grafice.


Według Pantone, "Rose Quartz jest przekonującym, ale łagodnym tonem, który przekazuje współczucie i poczucie spokoju". I łączy się z jasnoniebieskim. "Serenity jest nieważki i przestronny, jak sklepienie nieba nad nami". I dodają "Wprowadza uczucie wytchnienia i relaksu nawet w trudnych czasach".
Laurie Pressman z Pantone oświadczyła, że ich wybór kolorów jest tradycyjnie odbiciem i antidotum na obecne czasy. Tym razem reprezentują one nastawienie na wyciszenie i wewnętrzny spokój, a najlepiej obrazuje to poniższy film.


U nas również nie brakuje propozycji półfabrykatów w tych łagodzących nerwy kolorach.
Oto kilka moich propozycji.

Rose Quartz:



Serenity:



Co myślicie o tegorocznych kolorach wybranych przez Pantone?

piątek, 3 lipca 2015

Jagodowe love

Ostatnie dwa dni bez przepisu, bo zdarzyły się dwa kompletne, koktajlowe niewypały.
Pamiętajcie- nie ważne jak bardzo upiera się Wasz ukochany na koktajl z grejpfruta i niezależnie od ilości miodu i serca jakie w to włożycie koktajl wyjdzie gorzki...

Więc na dzisiaj pewniak.
Odkąd przeprowadziłam się do Wrocławia ciągle tęsknię za jagodami. 
I kiedy zaczyna się lato wypatruję pierwszej weekendowej wycieczki aby gdzieś w drodze przez las spotkać panią od której je kupimy.

Dzisiaj nie mogło być prościej.
Składniki:
duże mango
dużo jagód
mleko
<3


wtorek, 30 czerwca 2015

Koktajl... fioletowy

Na tutorialu, który oglądaliśmy ninejszy koktajl miał przepiękny różowo-fioletowy kolor...
Ale niech Was nie zwiedzie wygląd brzydkiej papki przypominający deserek dla niemowlęcia- było pyszne.

Składniki:
szklanka różowych/fioletowych winogron
3 śliwki
banan
1/2 szklanki mleka


Jak zwykle z bananem- lepiej dać mniej, niż więcej, żeby nie zdominował smaku ;)
Mleko również według Waszego uznania może być dowolnego rodzaju.

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Koktajl agrestowy

Od tygodnia zaczęłam cieszyć się owocami na nowo i codziennie szykować sobie i chłopakowi do pracy pożywne śniadanie najczęściej w postaci owocowo-warzywnego koktajlu.
Śniadania te są zaskakująco wręcz pyszne i sycące.
Od dzisiaj mam zamiar dzielić się z Wami moimi pysznymi śniadaniami (mam nadzieję, że codziennie) :)

Żeby nie trzeba było codziennie chodzić na zakupy zrobiliśmy sobie listę przepisów na cały tydzień.
Wszystkie owoce kupiliśmy "za jednym zamachem". Te, które tygodnia mogły nie wytrzymać lub były w nadwyżce (jak np. ananas) pokroiłam i zamroziłam. Dzięki temu nasze koktajle rano można przygotować jeszcze szybciej i są orzeźwiająco chłodne.

Dzisiaj jednak coś co wykroczyło poza naszą listę, ale jak zobaczyłam w sklepie agrest nie mogłam się powstrzymać tak bardzo tęskniłam za jego smakiem :)

Więc na dzisiejsze śniadanie mamy zmiksowane:
duża garść agrestu (nieobranego nawet z ogonków)
ćwiartka ananasa
pół jabłka
pół banana
garść roszponki
1/5 szklanki mleka



W tym wypadku mleko dodane jest tylko po to, żeby wszystko lepiej się zmiksowało.
Używam różnych rodzajów mleka i z wszystkimi koktajle smakują dobrze niezależnie od tego, czy jest to mleko krowie, sojowe, czy owsiane.

Roszponkę można zamienić na dowolną ulubioną zieleninę, Ja najczęściej używam szpinaku baby.

Mam nadzieję, że dołączycie się do moich śniadań i tak jak ja odkryjecie owoce na nowo :)

Wytrawne lody- Pina Colada

Nie wiem jak dla Was ale dla mnie odpowiednia pora na lody jest zawsze, niezależnie od pory roku.
Latem najbardziej lubię takie z owoców z ogrodu dziadka, ale kiedy przychodzą miesiące kiedy od dawna na drzewach i grządkach jest pusto ratuję się owocami egzotycznymi.

Ostatnio w ręce wpadł mi przepis na lody pina colada i choć w naszym mieszkaniu tylko ja nie jestem uprzedzona do wiórków kokosowych i tak musiałam spróbować:)

Składniki:
Kawałek  drobno pokrojonego ananasa
Kilka łyżeczek (u mnie 6) niesłodzonego mleczka kokosowego
Sok ananasowy (w kartonie lub samodzielnie wyciśnięty) bez miąższu
Sok z limonki
Kilka łyżeczek (u mnie 4) wiórków kokosowych

Oczywiście ilość składników zależy od wielkości waszych foremek.
Jeżeli wolicie żeby lody były bardziej słodkie dodajcie troszkę cukru.
Dużą różnicę w smaku można odczuć także używając słodzonych wiórków kokosowych.

Jeżeli nie macie zamiaru lodami dzielić się z dziećmi możecie do nich dodać również malibu.

Wszystkie składniki wrzucamy/wlewamy do blendera i włączamy go 4-6 razy na dosłownie sekundę.

Pozostało wszystko umieścić w foremkach i włożyć do zamrażalnika na kilka godzin.


Jadacie lody także zimą?
Jakie są Wasze ulubione, domowe lody?

piątek, 17 kwietnia 2015

Rewitalizacja PRL'owskich krzeseł

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać, jak w łatwy sposób odnowić stare krzesła i nadać im nowy i świeży wygląd. Odkąd pamiętam, zawsze kiedy wpadali znajomi, brakowało nam w mieszkaniu miejsc siedzących. Tak więc kiedy nadarzyła się okazja, przygarnęliśmy trzy bezpańskie krzesła smutno stojące pod blokiem. Nie były zbyt atrakcyjne, ale postanowiliśmy temu zaradzić.


 Kupiliśmy trochę papieru ściernego, lakierobejcę, tkaniny i zszywacz tapicerski, i zabraliśmy się do pracy. Bardzo przydatna okazała się również maszyna do szycia.

Na początek wymontowaliśmy oparcia i siedziska. Drewniane elementy lekko zmatowiliśmy papierem ściernym i nałożyliśmy kolejno 2 warstwy lakierobejcy. 

Na oparcia uszyliśmy kieszonki przy użyciu maszyny, a dolną krawędź, tę najmniej widoczną, zszyliśmy ręcznie. Warto pamiętać o "obrzuceniu" brzegów tkaniny, aby się nie "sypała".


Do obicia siedziska użyliśmy zszywacza tapicerskiego. W tym przypadku "obrzucenie" tkaniny jest szczególnie ważne. 


Kiedy elementy drewniane już wyschły, a siedziska i oparcia zostały obszyte, pozostał nam już tylko montaż.
A oto efekt końcowy. 


Jak Wam się podobają?

piątek, 10 kwietnia 2015

Blok czekoladowy

Mam dzisiaj dla Was przepis na kolejną słodkość. Blok czekoladowy z bakaliami to coś, co Tygryski lubią najbardziej :)

Ostatni blok, jaki powstał w mojej kuchni był w kształcie serca, ponieważ był zrobiony dla pewnej szczególnej osoby. Wasz blok może być w dowolnym kształcie. Jeśli jednak chcieli byście, aby miał kształt serca, a nie macie odpowiedniej formy, możecie wykonać ją sami z folii aluminiowej. 


Do zrobienia bloku czekoladowego będziecie potrzebować:
2 szklanek mleka w proszku
4 łyżek kakao
3/4 szklanki cukru
250 g masła, bądź margaryny
1/2 szklanki mleka
2 paczek herbatników (mogą być herbatniki maślane)
bakalii 


Ja osobiście najbardziej lubię wersję z herbatnikami maślanymi, solonymi orzechami nerkowca, rodzynkami i suszoną żurawiną. 

Masło, cukier i płynne mleko wkładamy do garnka i podgrzewamy na niewielkim ogniu, tak długo, aż składniki się połączą. Należy pamiętać o tym, aby nie doprowadzić do wrzenia. Mleko w proszku mieszamy wraz z kakaem w misce i zalewamy gorącą masą. Mieszamy składniki ręcznie, bądź przy użyciu blendera, do uzyskania jednolitej masy. Następnie dodajemy pokruszone herbatniki i bakalie, i ponownie mieszamy. 


Teraz pozostaje nam już tylko przelanie masy do formy i oczekiwanie, aż blok stężeje. 


 Może to potrwać nawet kilka godzin, ale efekt jest naprawdę pyszny.


A Wy jakie dodatki w bloku czekoladowym lubicie najbardziej?

czwartek, 2 kwietnia 2015

Żurek Wielkanocny na zakwasie

Zbliżają się Święta Wielkanocne, w czasie których nie sposób obejść się bez żurku. 
Mam więc dla Was przepis na przepyszny żurek na białej kiełbasie i wędzonych żeberkach. 

2-3 białe (surowe) kiełbaski
wędzone żeberka (może być wędzony boczek)
0,5 l zakwasu
0,5 kg ziemniaków
1-2 cebule
2 ząbki czosnku
1 marchewka
3-4 suszone grzyby
100 ml śmietany 18 proc
2 łyżki oleju
2 łyżki majeranku
3 kulki ziela angielskiego 
4 liście laurowe
10 ziarenek czarnego pieprzu
sól 
pieprz mielony

Wrzucamy surową kiełbasę do około 1,5 litra wody i gotujemy około 15 minut. Następnie kroimy w kostkę i wrzucamy na rozgrzaną patelnię. Kiedy kiełbaska się przyrumieni, dorzucamy na patelnię pokrojoną w kostkę cebulę i starty, bądź rozgnieciony czosnek. Gdy cebulka zmięknie, przekładamy wszystko do garnka, dorzucamy wędzone żeberka i zalewamy wodą, w której gotowaliśmy kiełbasę. Jeśli używamy parzonej kiełbasy i nie ma konieczności jej gotowania, możemy użyć bulionu warzywnego. Jeśli decydujemy się na wędzony boczek, możemy go pokroić w kostkę i podsmażyć razem z kiełbasą i cebulką. Następnie wrzucamy do garnka liście laurowe, ziele angielskie, pieprz w kulkach, majeranek i suszone grzybki. Mamy teraz czas na obranie ziemniaczków i marchewki. Ziemniaki kroimy w kostkę, jak do każdej innej zupy, a marchewkę najlepiej w plasterki, bo w takiej postaci bardzo ładnie prezentuje się na talerzu. 
Kiedy ziemniaki już zmiękną, przychodzi czas na dodanie zakwasu. Pamiętajcie, żeby przed dodaniem dobrze go wymieszać, tak, aby osad z mąki nie pozostał w butelce. Doprowadzamy do wrzenia i dodajemy śmietanę. Aby nam się nie zważyła, należy ją najpierw zahartować. Wlewamy śmietanę do większego pojemnika, dolewamy po trochę gorącej zupy i mieszamy do uzyskania jednolitego płynu. To sprawdzony sposób podpatrzony u mojej mamy. Nigdy mnie nie zawiódł! Doprawiamy nasz żurek jeszcze pieprzem i solą do smaku i doprowadzamy do ponownego wrzenia. Pozostaje nam już tylko ugotować jajka i rozkoszować się smakiem. 

Myślę - Wielkanoc, widzę - pyszny żurek


Czy żurek gości na Waszych stołach tylko w Święta?

wtorek, 31 marca 2015

Dwustronna baza z kaboszonami

Dzisiaj tylko krótkie przypomnienie starego postu, w którym wykorzystujemy nowe, dwustronne bazy na dwa kaboszony.

Co potrzebujemy:
Nożyczki
Grafikę do wklejenia
Klej E6000 (więcej o nim tutaj) (55zł/110ml) dosępny także w innych wariantach
Jeden z pięciu zestawów oprawa+kaboszony:
1. Baza 16mm (1,2zł/1szt) +  2x kaboszon 16mm (0,4zł/1szt)
2. Baza 18mm (1,25/1szt) +  2x kaboszon 18mm (1zł/1szt)
3. Baza 20mm (1,3/1szt) +  2x kaboszon 20mm (1,1zł/1szt)
4. Baza 25mm (1,6/1szt) +  2x kaboszon 25mm (1,35zł/1szt)
5. Baza 30mm (2/1szt) +  2x kaboszon 30mm (2,3zł/1szt)

My osobiście jesteśmy zachwycone tym jak w tych oprawach wyglądają wszelkie planety i galaktyki.
Wypróbujecie, a może już robicie jakąś biżuterię z tymi oprawami? Koniecznie się pochwalcie! :)





sobota, 28 marca 2015

Trendy w biżuterii na wiosnę 2015.

Artykuł w  większości powstał w oparciu o Raport trendów wykonany dla Harper's Bazaar, uwzględnia nowości przedstawione na New York Fashion Week i wydaje mi się, że trendy te przeplatane nowościami będą się przewijały zarówno przez wybiegi pokazów jak i ulice od Tokio przez Paryż do Chicago.
Dlaczego, bo są kolorowe i zróżnicowane tak by każdy mógł dopasować coś dla siebie.

Kolczyki.


Ja widać powyżej, kolczyki są przede wszystkim duże, ale ich dodatkową cechą wspólną jest asymetria. Zakładamy dwa różne, spójne w jakiejś płaszczyźnie ale różniące się kolorystycznie, długością lub kompozycją.

Naszyjniki


Tu mamy do wybory kilka wariantów: jak powyżej- blisko szyi- co raz więcej osób wraca do tzw. chockerów. Moda niestety dla osób o szczupłej szyi i zdrowej tarczycy.
Lub coś naprawdę widocznego,zdecydowane masywnego:


Mnie osobiście najbardziej podoba się trend zdecydowanie bardziej praktyczny, lżejszy i co chyab Was nie zaskoczy minimalistyczny. To tzw. warstwowanie, czyli zakładanie kilku delikatnych naszyjników tak by tworzyły ciekawą kompozycję.


Nie jest to może trend na wybieg, bo mało widoczny, ale na pewno atrakcyjny dodatek do każdego rodzaju stylu od sportowego przez casual aż do firmowego dress-kodu.

Wszystkie zdjęcia źródłowe znajdują się TU

czwartek, 26 marca 2015

Manzuko jewelry

Dzisiaj niestety nie uda nam się napisać typowego, czwartkowego postu.
Ostatnio ruszyliśmy z nowym sklepem na Etsy, w którym sprzedajemy naszą biżuterię.
Po latach sprzedawania jej na jarmarkach w końcu przyszedł czas na sprzedaż internetową.


W tym poście chciałybyśmy zaprosić Was do obejrzenia naszej biżuterii, którą tam wystawiamy :)
Jeżeli Wam się spodoba, możecie zaglądać tam częściej, bo nowości pojawiają się niemal każdego dnia.

Cały sklep działa jak większość na Etsy w języku angielskim, więc jeżeli nie macie z nim problemu zapraszamy do zapoznania się z naszą historią o tym jak to wszystko się zaczęło.

Tutaj kilka z dziesiątek przedmiotów jakie możecie tam znaleźć:









Koniecznie napiszcie w komentarzach co myślicie o biżuterii i samym sklepie! :)

wtorek, 24 marca 2015

Bransoletki na płaskim rzemieniu

Przez długi czas w asortymencie naszego sklepu jest dostępny szeroki, płaski rzemień zamszowy. Nigdy nie miałyśmy jednak pomysłu na jego wykorzystanie. Jednak niedawno dodałyśmy kilkanaście metalowych przekładek, które na tym rzemieniu prezentują się wprost idealnie.
Bransoletki są banalnie proste do zrobienia niemniej jednak są efektowne i pasują do wszystkiego.

Co potrzebujemy:
Około 20cm rzemienia (3,99zł/1m)
Zapięcie (4zł/1szt.)
Dowolną przekładkę (1,5-2,4zł/szt.)
Klej

Zrobienie bransoletki to nic prostszego, zakładamy wybraną przekładkę i wklejamy końcówki :)
Naszą wariacją jest doczepienie do prostej przekładki zawieszki z grafiką (tutaj możecie zobaczyć jak takie zrobić)






Którą przekładkę wybrałybyście dla siebie? Ja jestem zdecydowanie za kokardką :)

czwartek, 19 marca 2015

Ciasto jogurtowe z owocami

Dzisiaj mam dla Was przepis na ciasto jogurtowe. Zdjęcia zrobione już dawno, ale nigdy nie doczekały się publikacji. Dzisiaj ciasto miało być pieczone na nowo tym razem z morelami, ale kuchnię przejął mężczyzna i powiedział, że piecze ciasto orzechowe do pracy. Zaczynam się zastanawiać co na prawdę robią programiści...

Jest to zdecydowanie jeden z moich dwóch ulubionych przepisów na ciasto jogurtowe jakich do tej pory próbowałam. Smakuje wspaniale, nie trzeba do niego miksera i pasują do niego każde owoce :)

Co potrzebujemy:
-160 ml oleju słonecznikowego
-1 szklanka drobnego cukru do wypieków
-1 duże jajko
-sok z 1 cytryny i skórka z niej otarta
-600 g jogurtu greckiego
-500 g mąki pszennej tortowej
-2 łyżeczki sody oczyszczonej
-600 - 700 g dowolnych owoców (u nas truskawki)
W dużej misce mieszamy do połączenia: olej słonecznikowy, cukier, jajko, sok i skórkę z cytryny.
Dodajemy jogurt i mieszamy. Następnie dodajemy mąkę i sodę oczyszczoną. Ciasto powinno wyjść gęste i może wyglądać na zważone.
Blachę smarujemy masłem i wykładamy papierem do pieczenia. Następnie przekładamy cisto do blachy, a na wierzch wykładamy owoce, stroną rozciętą ku górze.
Pieczemy w temperaturze 160ºC przez około 50-60 minut.
Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem.



Z jakimi owocami najchętniej upieczecie to ciasto?

sobota, 14 marca 2015

Jak to szewc bez butów chodzi...

Uwielbiam kolory, kocham zestawiać ze sobą kompozycje, budować nastrój kolorem i światłem. Projektując biżuterię mniej inspirują mnie faktury a dużo bardziej kolory ich odcienie, przenikanie i kontrasty.

Zastanawiam się dlaczego więc moje córki na zakupach krzyczą: "mamo, nic szarego!", z czarnego wyleczył mnie mąż ponieważ w ogóle nie ma tolerancji na ten kolor ( udało mi się przemycić jedną spódnicę i jeden golf, na tym koniec). Latem trochę łatwiej zdecydować się na kolor, ale zimą?
Przeanalizowałam całotygodniową garderobę i po za jednym "różowym wyskokiem" w postaci bluzy to generalnie szary, ciemny szary,ciepły szary, bardzo ciemny fiolet,granat i szary.

Temat drugi - biżuteria.
W pracowni ekspozytory pełne, codziennie kilka lub kilkanaście nowych zrobionych sztuk - a ja?
w uszach - nic, 
bransoletka to zawiązany na stałe czerwony sznureczek ze srebrną rurką - bo jak zdejmę to następną założę za pół roku,
palce - obrączka i jeden z minimalistycznych pierścionków, które kolekcjonuję kompletami a noszę po jednym, bo przeszkadzają.

Jedyna ekstrawagancja czerwony lakier na paznokciach... u stóp, bo rąk się nie opłaca malować do pracowni.

Przyjemnie się patrzy na panie, dziewczyny w naszyjnikach, wisiorkach, bransoletkach, wystrojone kolorowe, dlaczego więc nie ja?
Czy to z przesytu, z napatrzenia się, nakombinowania?

Wybrałam dzisiaj do pokazania Wam taką małą kolekcję minimalistyczną, którą włożyłabym sama;


Produkty pochodzą z Etsy.com i Pakamera.pl, więcej możesz zobaczyć tutaj

Jakiś czas temu pokazałyśmy jakie można piękne, matowe, minimalistyczne a niezwykle efektowne kolczyki zrobić z naszych półfabrykatów, jeśli jeszcze nie widzieliście zajrzyjcie tutaj

No i koniec dla małej inspiracji pokazuję kilka ciekawych złotych drobiazgów z naszych zbiorów, matowe wykończenie i minimalistyczna forma to jest to.



Napiszcie jaką lubicie biżuterię, co nosicie na co dzień a co "od święta", jestem ciekawa, czy robienie biżuterii zachęca do noszenia czy z niego "leczy"; a może to bardzo indywidualna sprawa?


czwartek, 12 marca 2015

Podaruj kawałek nieba swojemu Maleństwu

Od dzisiaj zaczynamy nową serię postów, które będziemy dodawały w czwartki oprócz przepisów kulinarnych. Serię nazwałyśmy "Pomysł na weekend" i zamierzamy opisywać Wam nasze osobiste projekty kreatywne i sposoby w jaki spędzamy nasz czas wolny nie tylko same ale i ze znajomymi :)
Mamy nadzieję pokazać Wam sposoby na dobrą zabawę!
Dzisiaj zaczynamy od pomysłu dla pracusiów. Projekt, jakiego podjęliśmy się, żeby przybliżyć niebo małej Zosi nie należy do łatwych, ale efekt jest zachwycający!

Od czego zacząć? To proste! Na początek potrzebujesz:
odrobiny dobrych chęci;
szczypty fantazji;
wiary we własne możliwości;
pracowitych rączek;
2-3 wolnych popołudni;
kogoś chętnego do pomocy.
Musisz pamiętać, że bez spełnienia powyższych warunków nie możesz przejść do dalszej części. Kiedy uznasz, że spełniasz powyższe warunki, możesz przystąpić do działania.

Nasze "niebo" jest wielkości 4,4/80/130cm i dla takich wymiarów podam listę potrzebnych materiałów. Wasze może być dowolnej wielkości.

Potrzebne będą:
sklejka drewniana 0,8/80/130cm;
płyta wiórowa z okleiną 1,8/80/130cm;
kantówki drewniane: 2 sztuki 1,8/3/127cm, 2 sztuki 1,8/3/77cm, 2 sztuki 1,8/3/65cm, 2 sztuki 1,8/3/25cm i jedna 1,8/3/140cm;
białe lampki choinkowe LED 100 sztuk z programatorem;
garść gwoździków o długości 2cm;
garść wkrętów do drewna o długości 4cm;
podkład do drewna pod farby akrylowe;
farby akrylowe wodne;
lakier do drewna bezbarwny;
pędzle;
okleina;
2 wsporniki 40/45cm;
2 rurki stalowe o średnicy 2,5cm i długości 140cm;
6 wkrętów z kołkami rozporowymi o długości gwintu 7cm
2 śruby o długości 5cm i 2 pasujące do nich nakrętki
4 opaski zaciskowe.

Pierwszy krok, to impregnacja sklejki. Myślę, że jedna warstwa powinna w zupełności wystarczyć. Kiedy wyschnie, możemy przystąpić do najważniejszej części, a mianowicie malowania. Dla ułatwienia warto wyszukać w internecie przykładowe grafiki, którymi można się posiłkować. Jeśli nie czujecie się "mocni" w malowaniu, można wykorzystać plakat, bądź wielkoformatowy wydruk. Należy jednak pamiętać o tym, że w przypadku wydruku potrzebna będzie grafika o dużej rozdzielczości, natomiast plakaty są określonych rozmiarów, więc musieli byście to uwzględnić w Waszej konstrukcji. Ja jednak namawiam do choćby podjęcia próby malowania. W moim przypadku to były tylko zabawa. Zamierzaliśmy wykorzystać plakat, jednak okazało się, że efekt moich "wygłupów" nie jest najgorszy :) i tak powstała "supernowa". 
Następnie na wyschniętą farbę nakładamy 2-3 cienkie warstwy lakieru. Należy pamiętać o tym, że aby nałożyć kolejną warstwę, poprzednia musi dobrze wyschną. W przypadku wykorzystania plakatu, bądź wydruku, także warto zabezpieczyć go lakierem. 


Kolejny krok, to "tworzenie dystansu". Do tylnej strony pomalowanej i gotowej już płyty przybijamy kantównki, w sposób przedstawiony na poniższym rysunku. Ma to posłużyć, do stworzenia przestrzeni, w której zostaną umieszczone lampki. Kantówki o wymiarach 1,8/3/25cm należy przybić w miejscach, w których mocowane będą wsporniki.


Następnie wiercimy otwory, w których umieścimy światełka. Warto przeprowadzić próbę na innym kawałku drewna bądź sklejki, by otwory nie okazały się zbyt duże. Najlepiej wiercić od strony grafiki, ponieważ w miejscu, w którym wiertło "wychodzi" z płyty, często powstają zadziory. By maksymalnie ograniczyć ten niepożądany efekt, należy pamiętać o niskich obrotach. Warto również poświęcić chwilę na zamalowanie wnętrza otworów. Wówczas będziemy mieli pewność, że nie będzie widoczne surowe drewno.
Należy pamiętać również o tym, że 100 lampek nie koniecznie oznacza 100 gwiazd. Część z nich pozostanie niewidocznych wewnątrz konstrukcji, ponieważ część przestrzeni pozostanie niedostępna do wiercenia (miejsca pod kantówkami). Przewody należy poprowadzić pomiędzy kantówkami w taki sposób, by nie zostały uszkodzone podczas przykręcania drugiej płyty, lub nie zostały zmiażdżone między elementami. Ważne jest także, by nawiercić rowek, przez który wyprowadzimy na zewnątrz przewód z wtyczką. Dla fajnego efektu możemy część lampek pomalować na dowolny kolor.


Kolejny krok, to przykręcenie drugiej płyty. W naszej konstrukcji, druga płyta, jest płytą wiórową, ze względu na to, że ma ona również pełnić funkcję półki. Myślę, że w przypadku konstrukcji, która ma posłużyć tylko i wyłącznie do ozdoby i cieszenia oka, można śmiało wykorzystać kolejną sklejkę. Sprawi to, że "niebo" będzie dużo lżejsze. Warto jednak pamiętać, że jeśli rozmiary Waszej konstrukcji będą znacznie większe, może ona ulec wypaczeniu. Należy wtedy rozważyć użycie grubszego materiału, lub/i przybicia większej ilości kantówek między płyty. 
Następnie maskujemy brzegi okleiną. Najlepiej uciąć trochę szerszy pasek i po przyklejeniu przyciąć go nożem do tapet.


Możemy przystąpić do montażu. Nasza konstrukcja jest zamocowana przy użyciu 2 wsporników oraz 2 metalowych rurek. 
Zaczynamy od montażu wsporników do "nieba" i pojawia się kolejny dylemat. Co zrobić z wspornikami, które zasłaniają część grafiki? Ja po prostu pomalowałam je w taki sposób, by tworzyły część całości. W przypadku wydruku bądź plakatu, będziecie potrzebowali innego rozwiązania. To również przemawia za tym, by jednak samemu coś namalować.

Następny krok, to już montaż konstrukcji do ściany i wsparcie na rurkach. Ważne, aby konstrukcja była bezpieczna i nie zagrażała naszemu maleństwu.
Nasze rurki wsparte są na dnie łóżeczka w jego narożnikach, a od góry nasadzone na śruby przechodzące przez wszystkie warstwy na wylot i zabezpieczone od dołu nakrętką. Należy tak dobrać rozmiar śruby i nakrętki, aby swobodnie weszły w otwór w rurce. Rurki dodatkowo przymocowaliśmy do szczebelków łóżeczka za pomocą opasek zaciskowych.

Taki jest już efekt końcowy


A tak to wygląda z perspektywy naszego Maluszka


Mam nadzieję, że Wam się podoba i podejmiecie wyzwanie :)

sobota, 7 marca 2015

Rabat na dzień kobiet

Witajcie wszystkie Nasze kobiety :)
W tym niezmiernie miłym dla nas dniu i my mamy dla Was coroczną niespodziankę.
I tym razem przygotowałysmy dla Was 8% rabatu na zakupy w naszym sklepie.

Wystarczy kod z obrazka wpisać w koszyku :)


Miłego dnia!

New York Fashion Week kolory na wiosnę vol.2

          W zeszłym tygodniu było smakowicie, soczyście wręcz słodko i deserowo. W tym powieje nieco chłodniejszymi odcieniami, można by rzec- morską bryzą.

Drugi przygotowany przeze mnie pakiet kolorów idealnie komponuje się ze sobą, choć jak zobaczycie na zdjęciach w wersjach solowych prezentują się rewelacyjnie.
Patrząc na ten zestaw kolorów mam przed oczami plaże Goa lub Bali.


Zresztą zobaczcie sami co przygotowali dla nas w mieszalni Pantone:



Znane nam już wcześniej kolory zyskały odświeżone nazwy handlowe i numery dla mieszalników.
Akwamaryna, Akrylowa Zieleń, Błękitna Głębia (nurkowa), Lodowy Szary i Klasyczny Niebieski- niby mięta, turkus, szary, granat a jednak brzmi ciekawiej. Przełożyło się to oczywiście na pokazy, kolory na wybiegach i trendy w sferze odzieżowej.


Ponieważ staramy się zaopatrzyć was we wszystkie niezbędne półfabrykaty mamy ofertę i na ten zestaw kolorów. 


Wystarczy puścić wodze fantazji, poczuć morską bryzę, wakacyjny (jakże upragniony) luz i stworzycie z tych drobiazgów modne skarby.

Ciekawa jestem, który zestaw podobał Wam się bardziej, zagłosujcie pod postem :-)

Buttons