wtorek, 11 czerwca 2013

Delikatna bransoletka z kryształkami bicone

Nie było nas tutaj już tydzień, ale tak to jest, sezon się zaczął i nie ma czasu na pieczenie pyszności (ledwo starcza na robienie kanapek na śniadanie), ani na kolorystyczne bujanie w obłokach ;) 

Ale nie damy Wam o nas zapomnieć. Dzisiaj trzeci z serii tutorial pod hasłem- kochamy minimalizm.
Bransoletka z malutkimi, szklanymi koralikami bicone pięknie prezentuje się w wersji jednokolorowej, ale my wakacyjnie postawiłyśmy na opcję wielobarwną.

Co potrzebujemy:
(dla wprawnych może być mniej, jednak z zapasem wygodniej się pracuje)
(ilość zależy od Was, na mniejszą rękę może być ich mniej)


Na początek odcinamy potrzebną długość drucika (dla wprawnych 6-7cm), oraz połowę potrzebnego łańcuszka (ok. 10cm) - zawsze lepiej jest mieć z czego zabrać i kawałek odciąć, niż zaczynać od nowa ;)
Na końcu drucika  robimy mały haczyk i zaczepiamy go o pierwsze kółeczko w łańcuszku.


Zwykłe kółeczko mogłoby być za delikatne, więc po zrobieniu go owijamy drucik naokoło.
Zakończenie drucika z drugiej strony wygląda identycznie, lecz trzeba uważać, aby nie wyszczerbić koralików.


Nadmiar drucika obcinamy. Nawlekamy koraliki w wybranej przez nas kolejności.
Na początku chciałyśmy to zrobić jakkolwiek, jednak wygrał porządek i ułożyłyśmy je kolorystycznie.


Drugą część łańcuszka montujemy analogicznie do pierwszej, a po dopasowaniu bransoletki do ręki obcinamy zapasową długość łańcuszków i doczepiamy zapięcie.
Drucik sam powinien się dopasować do ręki, jeżeli tak się nie stanie wyginamy go w delikatny łuk.


Tak uzyskałyśmy tęczową, bardzo dziewczęcą, delikatną bransoletkę.

W jakich kolorach Wam podobałaby się najbardziej?

wtorek, 4 czerwca 2013

Delikatna bransoletka

Zgodnie z obietnicą kolejny minimalistyczny tutorial.
Dziewczyny na facebook'u przegłosowały bransoletkę na sznureczku.

Na jedną bransoletkę potrzebujemy:
[W naszym sklepie znajdziecie kilka innych rodzajów pasujących do tego sznureczka]
lub


Końce sznureczka delikatnie opalamy zapalniczką.
Nawlekamy na sznurek naszą krawatkę lub koralik.
Możemy ją zablokować na środku wiążąc supełki po obu stronach. (należy wziąć na to poprawkę przy docinaniu sznurka)


W przypadku zapięcia, które wybrałyśmy na końcach sznureczków również wiążemy supełki, które "zamykamy" w łapaczkach.


Z jednej strony montujemy kółeczko, a z drugiej kółeczko z karabinkiem i gotowe :)


Lubicie taką minimalistyczną biżuterię?
Co Wy byście nawlekły na swój wariant takiej bransoletki?

sobota, 1 czerwca 2013

Greckie impresje.

Ponieważ obiecałam sobie, że pisanie postów na blogu będzie przyjemnością, a nie kolejnym obowiązkiem prowadzi to nieuchronnie do myśli wakacjach. Takich pełnych ciszy, spokoju, małej izolacji, dystansu do siebie i świata, bez TV, internetu i zmartwień. Butelka wody, dobra książka, słońce, szum fal.
Dzisiaj zabieram was w greckie klimaty.


Kobaltowe morze, bielone domy, w oddali gwar targowiska, dobiegające dźwięki muzyki z pobliskiej tawerny, skutecznie zagłuszane przez fale. Marzenie.

Jednak u mnie sezon w pełni pracownia wzywa na 14 - 16 godzin na dobę i jak tu wyjechać?

Może choć na chwilę przywołać ten klimat śniadaniem na trawie?


Albo na tarasie?


Albo nakryć stół na biało, dodać zastawę i parę poduszek...


Pysznie.

Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym na bazie tych dywagacji nie poszukała inspiracji dla tworzenia biżuterii. Znalazłam całkiem sporo, jest zatem więcej osób podzielających  mój zachwyt  czystością barw i kontrastem kolorów wziętych żywcem z greckich klimatów.


Przeszukałam nasze sklepowe półki  manzuko i znalazłam mnóstwo przeróżnych drobiazgów umożliwiających stworzenie "greckiego" cacka.
Poniżej niewielka próbka naszych zasobów.



W jakie rejony zabrać Was następnym razem? Piszcie, zobaczymy co da się zrobić ;)

czwartek, 30 maja 2013

Truskawki...nareszcie.

Od czasu naszego kwietniowego postu inspirowanego kolorem truskawek nie mogę się doczekać kiedy wreszcie będzie można podjadać świeże owoce z krzaczka. Co prawda na grządkach jeszcze do tego daleko, ale w sklepach można już kupić  polskie truskawki "z pod folii".
Jest u nas taka niepisana tradycja, ze na urodzinowo - imieninową imprezę majową musi być tort z truskawkami i bitą śmietaną, który niniejszym Państwu przedstawiam.

Tort wykonany jest na bazie biszkoptowej o której pisałam kilka tygodni temu, przepis znajdziecie tu.

Jak widać na zdjęciach poniżej biszkopt z tego przepisu udaje się zawsze i każdemu, nawet mało wprawnej 17-latce, która pomyliła kolejność wsypywania produktów( żółtka dodała na końcu).



Za pomocą długiego noża kroimy tort na trzy warstwy.


Wyrównujemy górną warstwę skrawając przypieczoną skórkę.


Ubijamy na sztywno 800 ml śmietany kremówki. Jeśli tort jest przeznaczony do szybkiego spożycia wystarczy kremówka plus 4 łyżki cukru, jeśli chcecie by wytrwał "do jutra" dobrze jest użyć śmietany 36% i dodać śmietanfix-u dr Oetkera.


Potrzebujemy jeszcze umytych i wyszypułkowanych truskawek.


Pozostaje tylko przekładać.
Pierwsza warstwę smarujemy śmietana ( grubiej przy brzegach), układamy truskawki i trochę przykrywamy je śmietaną.


Na tę warstwę kładziemy kolejny biszkoptowy placek i czynność powtarzamy. Kiedy dojdziemy do ostatniej warstwy należy lekko docisnąć całość tak żeby nadmiar śmietany wysunął się ze szpar. Dodajemy trochę śmietany i pokrywamy nią równo cały tort dookoła.
Górę przykrywamy dekoracyjna pierzynka  i możemy wysilić się na jakiś wzorek z owoców. 
U mnie wyszło to tak:


Smacznego!

wtorek, 28 maja 2013

Naszyjnik z gałązką

Od dzisiaj zaczynamy krótką serię (na razie trzech) tutoriali na biżuterię piękną w swej prostocie.
W dzisiejszym odcinku naszyjnik z gałązką i ptaszkiem- w naszym wydaniu z sową.

Potrzebujemy:


Odcinamy dwa kawałki łańcuszka o długości około 20 centymetrów różniące się o 2-3cm.
Z jednej strony zakładamy zapięcie.
Z drugiej strony, na krótszym łańcuszku zakładamy gałązkę, a dłuższą część przewlekamy przez jeden z listków.


Teraz pozostało jedynie założenie ptaszka, aby nasz naszyjnik był gotowy do noszenia.


Czy wariant z sówką Wam odpowiada, czy wolicie klasycznie z takim ptaszkiem?


sobota, 25 maja 2013

Urzekające, cudne, pracochłonne.

Od dawna zajmuję się robieniem biżuterii i prawie tak samo długo obserwuję twórczynie z całego świata wykonujące koraliki w technice lampwork.
Marzę, że kiedyś nauczę się choć trochę tej sztuki.
Lampworkbyamy wykonuje z pozoru proste, ale bardzo efektowne koraliki:




Pikalda Phuengpong  w cudowny sposób łączy kolory wyczarowując bajeczny klimat:






Shaleyne tworzy komplety koralików mieszając tradycyjne kształty z pąkami kwiatów, liśćmi. Przepiękne.


Carla di Francesco tworzy pojedyncze dzieła sztuki:


Prace tych i innych artystów znajdziecie wraz ze źródłami na http://pinterest.com/lakonique/beads-handmade/
Ponieważ nie sposób pokazać wszystkich co jakiś czas będę wracać do tematu i pokazywać jak można wykreować małe cudo z pałeczki szkła.




Buttons